6.|sobota, 17 stycznia 2009|22:39:49
Chyba zrobiłam sobie dłuższą przerwę od myloga. W ogóle to bardzo mi było to potrzebne. Tyle tu bałaganu - a to serwis niedostępny , konserwacja danych albo przerwa techniczna .. Nie ogarniam tego. Czasem mam ochotę czymś się podzielić i dupa.
Ale dość biadolenia o mylogu i jego 'przerwach technicznych' . a ta przerwa bardzo m isię przydała. przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że mimo tego, że mimo niepowodzeń życie trzeba wyciskać jak cytrynkę. co dobre zaproponują - brać i nie czekać na kolejną szansę. myślę, że wiele ludzi narzeka na świat, na życie. a według mnie niepotrzebnie. niech spojrzą na siebie : piękni, zdrowi. a to właśnie ludzie chodzy są zazwyczaj optymistami. czy nie powinno być odwrotnie ? spójrzcie jak ten świat złupiał... jeden dzień jesteśmy szczęśliwi drugiego zaś źli na wszystko co nas otacza, co istnieje. a świat jest cały czaas taki sam. czy nie myślicie, że to niesamowite ? jednego dnia jedna rzecz nam nie przeszkadza drugiego zaś chcemy wyrzucić ją na śmietnik. a rzecz ta przecież nic w sobie nie zmienia. tak samo jest ze światem i jego mieszkańcami. jedngo dnia chcemy przestać żyć, uważamy , że nas żywot nie ma sensu, a drugiego chcemy jak najwięcej z niegowyciasnąć, z jak największej ilości usług skorzystać .. czy nie powinniśmy się zacząć pilnować ? myslę, że o końcu świata zadecyduje sam Bóg. i to on jest cierpliwy - daje nam codziennie nowe dni, żebyśmy przeżyli je w sposób piękny i szczęśliwy. prawda, że życie nie zawsze jest fair, nie zawsze szczęśliwe i właśnie dlatego, dlatego trzeba cieszyć się jak najbardziej z szczęśliwych chwil i wszystkiego co nas otacza. na codzień. bo nigdy nie wiemy kiedy nam tego wszystkiego zabraknie...


Panna za horyzontem.
komentarze [1]
5.|wtorek, 23 września 2008|14:13:39
Tak .. wakacje,wakacje i po wakacjach. W sumie szkoła zaczęła się już prawie miesiąc temu, a ja dopiero teraz piszę notkę. Cóż. brak czasu.
pamiętacie kiedy pisałam, że potrzebuję zmian. ? otóż spełniłam swoje oczekiwania i obcięłam włosy. na krótko. niektórzy zwą tą fryzurę 'bob'. tak więc narazie koniec ze zmianami, bo to był dość duży cios. ;)
nie mam pomysłu na notki. żadnych słów. po prostu w głowie mam tylko liczby, [matematyka] present simple, present continous, past participle ...
tak więc zakończę to miłym akcentem.

24.09 - I be, podbija Lublin.
dziękuję, dowidzenia.



Panna za horyzontem.
komentarze [14]
4. /po przyjeździe z Włoch|czwartek, 28 sierpnia 2008|20:31:00
ZMIANY ZMIANY ZMIANY !
Chcę coś zmienić w moim życiu !
Cały czas to samo. Moje życie chyba zatrzymało się w jakimś kole wydarzeń i nie moze się stamtąd wydostać. Ta sama fryzura,te same ciuchy, ten sam pokój. Cieszę się, że chociaż będzie nowa skzoła, bo ja już nie wytrzymuję. Nienawidzę monotonności. Nienawidzę bezbarwnego życia. Szukam jakiegoś dobrego i ostrego kontrastu. Zmiana fryzury ? Zmiana otoczenia ? no sama nie wiem. zawsze przed pójścem do fryzjera boję się. boję się, ze w nowej fryzurze będę wyglądała źle etc. nie powinnam się bać, powinnam próbować nowych doświadczeń, ale to tylko takie stereotypy - 'jestem zadziorna, nie boję się nowych wyzwań.' taa jasne. nie mówię oczywiście, że nowa fryzura to jest życiowe wyzwanie, ale w pewnym sensie jakieś jest bo ze starego przechodzisz na nowe a to zawsze coś. co do zmiany otoczenia to też nie jestm pewna. wcale nie jest tak łatwo znaleźć grono dobrych przyjaciół, którzy cię akceptują i wspierają w tym do czego dążysz. daję mocny akcent na tą akceptację, ponieważ nie powiedziałam tego bez powodu a może raczej bez przyczyny. już sama nie wiem co ze sobą zrobić.
zobaczymy co przyniesie ten nowy rok szkolny.

*a tak poza tym, to za dużo dzisiaj zjadłam, a mam starszną ochotę na lody czekoladowe.wkońcu nie ma to jak czekolada, nje ? ;)


Panna za horyzontem.
komentarze [25]
3.|niedziela, 10 sierpnia 2008|16:05:00
W sumie koniec wakacji się zbliża, a ja nie zrobiłam żadnych postanowień noworocznych [czyli na nowy rok szkolny]. A czy ktokolwiek w ogóle to robi ? Muszę spróbować, moze dotrzymam.
Ale narazie się tym nie przejmuję, bo ... wyjeżdżam na wakacje !
Wiem,wiem .. niektórzy zapytają 'dopiero !?', bo to już 10 sieprnia, ok. 3 tygodnie i do szkoły. Ale ja odpowiem 'tak.' Jadę na 10 dni.
Wyjeżdżam jutro rano. Czyli praktycznie rzecz biorąc :
WŁOCHY - 11.08.-21.08 .
Teraz mam to wszystko gdzieś - tą całą szarą rzeczywistość. Tam będę plażować, opalać się i zwiedzać Rzym, Neapol, być moze Capri i takie tam okolice ;) Nie chwaląc się ;p
Tak więc jak narazie zapominam o wszystkim i wyjeżdżam się zrelaksować tuż przed powrotem do szkoły - ale o szkole nie będę mówić każdy wie dlaczego. Do widzenia ! Albo, Arrivederci. !


Panna za horyzontem.
komentarze [12]
2.|środa, 30 lipica 2008|21:45:31
Czasem chce mi się krzyczeć ... Z byle powodu. A to mało znajomych, a to wkurzające [naszczęście tylko czasem] rodzeństwo w postaci siostry... Dlaczego to wszystko nie moze być takie proste ?
Gdzie się nie obejrzę, tam pełno zboczeńców, którzy tylko czychają żeby cię 'wyhaczyć'. Po drugiej stronie ludzie którzy nie mają dla Ciebie szacunky bądź nie darzą Cię sympatią. Tych których masz na wprost jest niewiele. A za Tobą pozostali wszyscy Ci którzy odeszli ... Tak więc jeśliby zastanowić się .. Kto jest na wprost Ciebie ? Kto jest Twoją przyszłością ? No bo przecież nie ma ludzi idealnych. Chwila,chwila .. Coś widzę. Widzę przyjaciół. Tych którzy mnie nigdy nie zawiedli. A jeśli nawet - to rozumieją to i znają słowo 'przepraszam'.
Dlaczego nie można spokojnie przejść przez miasto nocą ? Zawsze znajdą się jacys 'niemili' panowie potoczniej zwani 'żulami' ; DD. Noc - lekki wietrzyk, ciemno cicho .. Czy to nie jest idealna utopia ? Tak sobie posiedzieć, pomarzyć, poukładać swoje życie na jakieś porządne kawałki. Chcę znaleźć swoją utopię, ileby mnie to kosztowało, chcę ją znać. Gdzie jest moje miejsce ?



Panna za horyzontem.
komentarze [57]
1.|sobota, 26 lipica 2008|14:30:54
Na pierwszą notkę prawie nigdy nie mam weny. Bo przecież wstęp do bloga to wstęp do bloga i co tu opisywać ? ; ) Notki na tym blogu będą składały się z moich przemyśleń, myśli, jakichś wierszy i duperelków, bo na tym polega pamiętnik, nieważne czy wirtualny, czy zwykły. : )
Więc to by było na tyle.
Kiedy będzie następna notka nie wiem .. Może wtedy kiedy będę miała wenę, albo wydarzy się coś niezwykłego ? ...



Panna za horyzontem.
komentarze [49]